Ogłoszenia turystyczne

2008-12-18 08:37:26
Państwo Wszędobylscy byli już chyba wszędzie. Do tego zobowiązywało ich nazwisko. Już przed ślubem pan Wszędobylski uświadamiał swojej, jeszcze wtedy, narzeczonej, że przyjmując nazwisko męża decyduje się jakoby na tułacze życie. Cała rodzina Wszędobylskich to zawołani podróżnicy. Nie ma morze, po którym by jaki Wszędobylski nie żeglował, nie ma szczytu, którego ktoś z tej zacnej rodziny by nie zdobył. Przedzierali się przez dżunglę amazońską, dżunglę indonezyjską, tajgę, tundrę, puszczę białowieską i pampasy. Ślady ich charakterystycznej szpotawej stopy znać na każdym kontynencie. Przyszła pani Wszędobylska znała te rodzinne historie i nie przelękła się. Też lubiła łazikowanie. Tak więc przez wiele lat łazikowali państwo Wszędobylscy razem, aż przeszli na emeryturę. Okazało się, ze zdążyli zobaczyć prawie wszystko. To było dość smutne uczucie, bo co teraz począć, tym bardziej, że nie byli w stanie już począć. Płodność umysłu jednak pozostała i pani Wszędobylska olśniona nagłym...